Modlitewnik

 

Różaniec

Parę słów na temat prehistorii różańca

Zwyczaj powtarzania tych samych krótkich formuł jest powszechnym zjawiskiem religijnym. Znany w jest w tradycji łacińskiej Kościoła, wystarczy wspomnieć nasze liczne litanie, albo chociażby Psalm 136 z jego powtarzającym się refrenem “Bo Jego łaska na wieki”. Nie mniej znany jest w Kościołach wschodnich.

Sznury z paciorkami do liczenia powtarzanych formuł modlitewnych lub medytacyjnych znane są również w różnych religiach niechrześcijańskich, np. w hinduizmie, buddyzmie, islamie.

Natomiast pierwsze zapisane chrześcijańskie świadectwo wielokrotnego powtarzania tych samych modlitw zawdzięczamy znanemu historykowi Kościoła, Sozomenowi. Dotyczy ono sławnego patriarchy życia pustelniczego, Pawła z Teb (228-341): “Ciągle się modlił, codziennie trzysta modlitw składając Bogu w ofierze, jakby się uiszczał z jakiejś daniny. Aby się zaś niepostrzeżenie nie pomylić w rachubie, trzysta kamyków wrzucał w zanadrze, i po każdej modlitwie jeden kamyk wyrzucał. Kiedy wyrzucił ostatni kamyk, znaczyło to, że liczba modlitw równa się pełnej liczbie kamyków”.

Z kolei zapewne pierwsze świadectwo wielokrotnego odmawiania Zdrowaś Mario znajduje się w żywocie Ildefonsa, biskupa Toledo († 667). Sam jednak zwyczaj modlenia się słowami Archanioła Gabriela jest wcześniejszy, początek wziął z liturgii, o czym świadczą najstarsze księgi liturgiczne. Dość długo dokonywało się przyłączanie imienia Jezus do Pozdrowienia Anielskiego. Rainer Scherschel łączy to z zapoczątkowanym przez św. Anzelma z Canterbury nabożeństwem do Imienia Jezus5. Papież Urban IV (1261-1264) udzielił 30 dni odpustu za dołączenie do Pozdrowienia Anielskiego imienia Jezus. Proces dołączania imienia Jezus do Zdrowaś Mario przebiegał zapewne powoli, skoro jeszcze kilka razy papieże popierali odpustami ten dodatek – Jan XXII (1316-1334) oraz Innocenty VIII w swojej bulli Splendor paternae gloriae z 26 lutego 1491 roku.

Jeśli idzie o drugą część Zdrowaś Mario, została ona umieszczona w brewiarzu rzymskim dopiero na polecenie Piusa V (1566-1572).

Co najmniej dwa poważne argumenty wskazują na szczególną rolę św. Dominika († 1221) w dziejach różańca. Po pierwsze, wielki propagator różańca, bł. Alan de la Roche (1428-1475) wielokrotnie i z naciskiem podkreślał, że pierwszym krzewicielem różańca maryjnego był właśnie św. Dominik8 – bardzo możliwe, że Alan jest wyrazicielem żywej wtedy tradycji, wyrastającej z rzeczywistych faktów z życia św. Dominika. Po wtóre, zachowało się kilka obrazów z XIV wieku (w kościele w Muret znajduje się nawet taki obraz z XIII wieku), przedstawiających św. Dominika, otrzymującego różaniec z rąk Matki Bożej.

Pochodzenie różańca od św. Dominika zakwestionował w roku 1903 H. Holzapfel. Praktycznie jednak udowodnił on tylko to, że założyciel Dominikanów prawdopodobnie nie łączył jeszcze odmawiania pacierzy różańcowych z medytacją tajemnic wiary. Zwolennik tezy Holzapfela, R. Scherschel – biorąc pod uwagę zastanawiająco wczesne pojawienie się motywu różańcowego w tradycji ikonograficznej św. Dominika – proponuje tezę pośrednią: “Chociaż różaniec nie pochodzi od św. Dominika, to jednak, w naszej perspektywie historycznej ewolucji tej modlitwy, niemało miejsca poświęcić trzeba jego osobie w uznaniu, że przyczynił się do jej rozwoju, dowartościowania i rozpowszechnienia przez to, iż sam odmawiał i popierał odmawianie pięćdziesiątki względnie psalterium, czyli poniekąd «Różańca» swoich czasów. Właśnie to i tylko to zaświadczają stare malowidła z XIII czy XIV wieku, na których Dominik otrzymuje z rąk Matki Bożej różaniec, czyli sznur do liczenia Zdrowaś Maryjo”.

Od kiedy odmawianie pacierzy różańcowych zaczęto łączyć z medytacją nad istotnymi tajemnicami wiary? Czołowi badacze historii różańca skłonni są źródeł tej błogosławionej innowacji szukać w klasztorze kartuzów w Trewirze, gdzie na początku wieku XV zaczęto do Zdrowaś Mario dodawać tzw. klauzule. Zatem dwaj kartuzi z tego klasztoru – Adolf z Essen, a zwłaszcza Dominik z Prus – byliby założycielami różańca we współczesnym słowa znaczeniu, mianowicie oni pierwsi, jak się wydaje, połączyli odmawianie pacierzy z medytacją tajemnic wiary.

Warto zwrócić uwagę na to – byłby to bardzo wczesny precedens dla zaproponowanych przez Jana Pawła II “tajemnic Światła” – że wśród pięćdziesięciu klauzul różańcowych, jakie opracował Dominik z Prus, aż osiem dotyczy działalności publicznej Pana Jezusa: “Którego Jan ochrzcił w Jordanie i wskazał Go jako Baranka Bożego”, “Który przez czterdzieści dni pościł na pustyni, a szatan kusił Go tam po trzykroć”, “Który zebrawszy uczniów głosił światu królestwo niebieskie”, “Który przywracał wzrok ślepym, oczyszczał trędowatych, leczył chromych i uwalniał wszystkich dręczonych przez diabła”, “Którego stopy Maria Magdalena oblała łzami, wytarła włosami, całowała i namaściła olejkiem”, “Który wskrzesił martwego od czterech dni Łazarza, a także innych zmarłych”, “Który w Niedzielę Palmową siedząc na oślęciu przyjęty został przez lud z wielką chwał”, “Który na ostatniej swej wieczerzy ustanowił czcigodny sakrament swego ciała i krwi”.

Natomiast pierwszy poświęcony różańcowi dokument papieski to wydana 30 maja 1478 roku bulla Pastoris aeterni Sykstusa IV, zatwierdzająca bractwo różańcowe przy kościele Dominikanów w Kolonii. Członkowie tego bractwa – pisze papież – “zwykli odmawiać w ciągu trzech dni każdego tygodnia piętnaście razy Modlitwę Pańską i sto pięćdziesiąt razy Pozdrowienie Anielskie na cześć Najświętszej Maryi Panny, a modlitwy te i pozdrowienia nazywają różańcem. Również poza Kolonią, w innych miastach i miejscowościach bardzo wielu wiernych obojga płci należy do tego bractwa”.

Warto wiedzieć, że cytowany tu już dwukrotnie, wydany w roku 1891 na zlecenie generała Dominikanów, Józefa Marię Larroca, zbiór papieskich dokumentów różańcowych zawiera 219 różnych bulli i dekretów zatwierdzających lub promujących bractwa różańcowe oraz inne formy pobożności różańcowej, przyznających odpusty, zachęcających do odmawiania różańca, itp. Jeśli do tego dodać 238 poświęconych różańcowi dokumentów wydanych przez różne urzędy Stolicy Apostolskiej, zbiór ten – liczący sobie 457 dokumentów! – przedstawia się rzeczywiście imponująco. Dlatego zaś dokumentów tych jest aż tak wiele, gdyż przeważnie skierowane są one do jakichś partykularnych bractw lub kościołów. Trudno wątpić, że tak jednoznaczne poparcie Stolicy Apostolskiej dla modlitwy różańcowej przyczyniło się ogromnie do jej popularności w Kościele.

Dokumenty Stolicy Apostolskiej nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że przez całe stulecia podstawowym narzędziem krzewienia tej formy modlitwy były bractwa różańcowe. One organizowały różańcowe nabożeństwa i procesje, niekiedy miały własne kaplice w kościołach, zwłaszcza dominikańskich, często fundowały dla kościołów obraz Matki Bożej Różańcowej, przynależność do bractwa zwiększała możliwości uzyskania odpustów. Przez całe wieki zwyczajnym obowiązkiem członków bractwa było odmówienie w ciągu każdego tygodnia całego różańca.

Jacek Salij OP

Formy różańca

Od średniowiecza ludzie modlący się na różańcu gromadzą się we wspóloty. Takimi wspólnotami są w pierwszej kolejności bractwa różańcowe, skupiające świeckich, którzy statutowo zobowiązani są trwać na modlitwie razem z Maryją. Pierwsze historycznie udokumentowane bractwo założył w 1470 roku bł. Alanus de Rupe. W 1475 roku takie bractwo w Kolonii założył dominikanin Jakub Sprenger. Później w Niemczech i Francji pojawiają się kolejne, skupiając bardzo wielu wiernych. W księgach polskich bractw można znaleźć imiona królów i wielkich wodzów, m.in. Zygmunta Starego, Stefana Batorego, Jana III Sobieskiego, Tadeusza Kościuszki czy Kazimierza Pułaskiego. Obecnie polskie bractwa różańcowe liczą ok. 2 min członków. Przynależność do takiej wspólnoty daje duchowe korzyści (odpusty i modlitwa wspólnoty za poszczególnych członków za ich życia i po śmierci) oraz nakłada obowiązki, do których należą: odmówienie 15 tajemnic różańca w ciągu tygodnia, wzorowe życie chrześcijańskie, udział w miesięcznych nabożeństwach różańcowych i godne obchodzenie świąt Matki Bożej, z okazji których dostępuje się odpustu.

Inną formą wspólnotowego nabożeństwa różańcowego jest tzw. różaniec nieustający. Powstał on mniej więcej w tym samym czasie, w pierwszej połowie XVII w., we Włoszech i Francji. Polega na tym, że jego członkowie losują sobie jedną godzinę w roku, w której odmawiają cały różaniec. Później przeniesiono to na miesiąc. W ten sposób w każdej godzinie trwa modlitwa różańcowa.

W roku 1826 we Francji powstał Żywy Różaniec, który miał na celu odrodzenie wiary w społeczeństwie. Składa się on z 15-osobowych grup, nazywanych różami, zaangażowanych w życie parafii. Każda osoba z róży codziennie przez miesiąc odmawia jedną tajemnicę różańca, którą sobie wylosuje. W ten sposób grupa, którą kieruje tzw. zelator, codziennie odmawia cały różaniec. Żywy Różaniec co miesiąc ma wspólne nabożeństwo, w czasie którego dokonuje się zmiana odmawianych tajemnic i naznaczana jest intencja modlitwy. Ta forma wspólnoty różańcowej działa w bardzo wielu polskich parafiach.

Istnieje również Różaniec Rodzinny. Najczęściej przy okazji rekolekcji lub misji parafialnych rodziny deklarują się, co jest zapisywane w specjalnych księgach, że będą odmawiały wspólnie różaniec, który umacnia rodziny, napełnia je łaską i daje siłę do dobrego życia.

Teologia różańca

Wydawać się może, że różaniec jest modlitwą wyłącznie maryjną i rzeczywiście często tak jest pojmowany. W istocie jednak w jej centrum stoi Chrystus, Jego miłość, którą nas do końca umiłował. To prawda, że gdy odmawiamy różaniec, to Maryja uczy nas odkrywać i rozumieć Boże tajemnice. W Ewangelii czytamy: «Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu» (Łk 2,19) – «wszystkie te sprawy» czyli słowa i czyny Jezusa, verba et gęsta, jak to ujmuje łacińska formuła, które nam objawiają Boga. Modląc się na różańcu, stajemy się jakby naśladowcami Maryi. Ewangelia stopniowo wnika w obieg myśli człowieka, umacniając jego wiarę i przybliżając do Boga. W tej modlitwie Maryja jest z jednej strony orędowniczką z drugiej zaś, jako jedna z nas, ta która już doszła do pełnego zjednoczenia z Bogiem, jest potwierdzeniem i gwarancją Bożych obietnic i źródłem naszej nadziei – my zmierzamy tam, dokąd Ona już doszła.

Różaniec jest modlitwą dwuwarstwową. Specyficzna technika modlitewna, która polega na powtarzaniu pacierzy jest przygotowaniem serca i umysłu do rozważania najważniejszych wydarzeń z życia Chrystusa i Jego Matki, które zarazem są dziejami naszego zbawienia. Rytm i melodyka słów w różańcu nieustannie podtrzymują więź z Bogiem, pozwalają w skupieniu rozważać tajemnice, budzą pragnienie głębszej wiary i otwierają człowieka na łaskę Bożą. Jan Paweł II w swoim liście O Różańcu Świętym napisał, że modlitwa ta należy do najlepszej i najbardziej wypróbowanej tradycji kontemplacji chrześcijańskiej.

Tych wydarzeń, nazywanych tajemnicami, które rozważamy w różańcu jest obecnie, po wprowadzeniu tajemnic światła, dwadzieścia. Każdemu z nich odpowiada dziesiątka różańca, czyli jedno «Ojcze nasz», dziesięć “Zdrowaś Maryjo» i jedno “Chwała Ojcu…”. Cztery części różańca są zatem strzeszczeniem orędzia chrześcijańskiego, mówią bowiem o wcieleniu (cz. I), nastaniu, wraz z Chrystusem, Królestwa Bożego (cz. II), odkupieniu (cz. III) i wyniesieniu do chwały (cz. IV).

Tajemnice radosne to:
– zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie,
– nawiedzenie św. Elżbiety,
– narodzenie Jezusa w Betlejem,
– ofiarowanie Jezusa w świątyni jerozolimskiej,
– odnalezienie 12-letniego Jezusa w świątyni.

Tajemnice radosne pomagają stopniowo zgłębiać prawdę, że Syn Boży stał się “Bogiem z nami”, że zamieszkał w ludzkiej wspólnocie, stając się bratem każdego człowieka, przyjął na siebie ludzkie ciało i ludzki los.

Tajemnice światła to:
– chrzest Jezusa w Jordanie,
– wesele w Kanie Galilejskiej,
– głoszenie królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia,
– przemienienie Jezusa na górze Tabor,
– ustanowienie Eucharystii.

Te tajemnice przedstawiają słowa i znaki Jezusa, który objawia Ojca, Jego hojność, miłosierdzie i miłość, Jego niesłychaną troskę o człowieka. Przez to objawienie Ojca i Jego miłości Chrystus ukazuje się jako “Światłość świata”, jako ten, który “rzuca światło przez Ewangelię”, a zarazem ogłasza, że wraz z Jego przyjściem nastało już królestwo Boże.

Tajemnice bolesne to:
– modlitwa Jezusa w Ogrójcu,
– biczowanie Jezusa,
– ukoronowanie cierniem,
– droga krzyżowa,
– śmierć Jezusa na krzyżu.

W tajemnicach bolesnych odsłania się pełnia Bożej miłości, która jest silniejsza od całej potęgi zła, od lęku, pogardy i nienawiści.
Rozpamiętując w modlitwie te wydarzenia człowiek może sobie uświadomić za jak wielką cenę został wykupiony z mocy grzechu.

Tajemnice chwalebne to:
– zmartwychwstanie Jezusa,
– wniebowstąpienie Jezusa,
– zesłanie Ducha Świętego,
– wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
– ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi.

Bóg pragnie, by wszyscy ludzie byli zbawieni i mogli razem z Maryją i wszystkimi świętymi cieszyć się życiem wiecznym w niebie. Ten Boży plan, wypełniony już wobec Maryi, rozważamy w tajemnicach chwalebnych.

Wszystkie te wydarzenia są potwierdzeniem Bożych obietnic danych nam i są zapowiedzią naszej chwały. Pod koniec XIX wieku papież Leon XIII pisał, że różaniec uczy mądrego przeżywania swojej codzienności (cz. I), swoich cierpień (cz. II) oraz nastawia na życie przyszłe (cz. III). Św. Jan Paweł II uzupełnił to “antropologiczne” spojrzenie na różaniec, stwierdzając, że pozwala on pojąć prawdę o człowieku. Różaniec naprawdę “pulsuje życiem ludzkim”, by zharmonizować je z rytmem życia Bożego – napisał papież. Zatrzymując się w tej modlitwie nad tajemnicą Chrystusa, prawdziwego Boga i prawdziwego Człowieka, możemy jakby w zwierciadle Chrystusa i Jego świętego człowieczeństwa zobaczyć, rozpoznać i zrozumieć siebie i swoje życie.

Św. Jan Paweł II kończy swój list apostolski o różańcu gorącym wezwaniem: Modlitwa tak łatwa a równocześnie tak bogata, naprawdę zasługuje, by wspólnota chrześcijańska ponownie ją odkryła. I nieco dalej dodaje: Oby ten mój apel nie popadł w zapomnienie niewysłuchany!

Cyprian Klahs OP

Jak się modlić Różańcem?

Uczyń znak Krzyża i odmów:
1. “Wierzę w Boga Ojca…”,
2. “Ojcze nasz…”,
3. 3 razy – na każdym małym paciorku – “Zdrowaś Maryjo…”,
4. “Chwała Ojcu…”.

Następnie odmawiaj tajemnice różańcowe w podanej kolejności – każda tajemnica zaczyna się “Ojcze nasz…” później 10 razy “Zdrować Maryjo…”, na zakończenie poszczególnych tajemnic “Chwała Ojcu”.

Na zakończenie różańca odmów “Pod Twoją obronę…”

W Fatimie Matka Boża powiedziała do dzieci: “Jestem Najświętszą Panną Różańcową. Przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła swoje życie i Boga nie obrażała tak ciężko, aby odmawiała t różaniec i czyniła pokutą za swoje grzechy”. Zatem przez modlitwą różańcową i pokutę możemy ocalić ludzkość.

Papież Paweł VI różaniec nazwał “streszczeniem Ewangelii”, zaś w październiku 2002 roku Św. Jan Paweł II dodał czwartą część rozważań: “Tajemnice Światła”.

Porządek odmawiania jest następujący:
1. Tajemnice radosne w poniedziałki i soboty,
2. Tajemnice światła w czwartki,
3. Tajemnice bolesne we wtorki i piątki,
4. Tajemnice chwalebne w środy i niedziele.

TAJEMNICA PIERWSZA (RADOSNA) – ZWIASTOWANIE

Anioł wszedł do Niej i rzekł: “Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami… Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus”… Na to Maryja rzekła do anioła: “Jakże się to stanie, skoro nie znam pożycia z mężem?” Anioł Jej odpowiedział: “Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym”… Na to rzekła Maryja: “Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!”
(Łk 1, 28-38)

W Nazarecie miał miejsce najpiękniejszy dialog, jaki zna historia. Bóg zaproponował Maryi współudział w wielkim dziele zbawienia. Przedstawił swój plan, uszanował wolną wolę, czekał na odpowiedź. Pokorna służebnica Pańska odpowiedziała fiat – “niech mi się stanie“. W tym momencie Bóg stał się Człowiekiem i zamieszkał między nami.

Grom, błyskawica!
Stań się, stało;
Matką dziewica,
Bóg ciało.
Adam Mickiewicz

Każdy człowiek ma swoje “zwiastowanie”. Do każdego człowieka Bóg przychodzi z konkretną propozycją i czeka na odpowiedź. Propozycję Boga można przyjąć łub odrzucić. “Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Ale pytanie zasadnicze: Czy wolno? I w imię czego “wolno”?”

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA DRUGA (RADOSNA) – NAWIEDZENIE

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę… Wydała ona okrzyk i powiedziała: “Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że matka mojego Pana przychodzi do mnie…? Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Wtedy Maryja rzekła: ‘Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy… gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”.
(Łk 1, 39-40)

W chwili zwiastowania Maryja dowiaduje się od anioła Gabriela, że jej krewna Elżbieta oczekuje upragnionego dziecka. Podejmuje natychmiastową decyzję – pójdę i pomogę jej. To spotkanie dwóch świętych Niewiast staje się okazją do wyrażenia Bogu bezgranicznej wdzięczności. Elżbieta czuje się zaszczycona obecnością Maryi. Maryja zaś, uświadamiając sobie wielkość swego wybrania, wyśpiewuje Bogu pieśń dziękczynienia.

Każdy człowiek, a zwłaszcza chrześcijanin, może powtórzyć słowa Maryi – Pan uczynił mi wielkie rzeczy:
Obdarzył mnie życiem.
Uczynił swoim dzieckiem.
Pragnie mojego dobra na ziemi.
Chce mnie obdarzyć szczęściem wiecznym.

Wspólnie z psalmistą pytamy:

Cóż oddam Panu za wszelkie dobrodziejstwa, które mi okazał?
Ps 115,12

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA TRZECIA (RADOSNA) – NARODZENIE PANA JEZUSA

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.
(Łk 2, 6-7)

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: “Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił”. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.
(Łk 2, 15-16)

Pierwszymi ludźmi, którzy dostąpili zaszczytu oglądania nowo narodzonego Chrystusa, byli prości pasterze betlejemscy. Dopiero po nich przybyli tam Trzej Mędrcy. Dwie różne kategorie ludzi, których łączyło jedno pragnienie spotkania z Chrystusem: “Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i co nam Pan oznajmił“, mówili do siebie pasterze. “Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć mu pokłon” (Mt 2,2) – wyjaśniali Mędrcy.

“Każde dziecko przynosi ze sobą wieść, że Bóg nie zniechęcił się jeszcze do człowieka” – zauważył trafnie Rabindranath Tagore. Jeżeli tak mówi się o ludzkim dziecku, to cóż dopiero powiedzieć o tym Dzieciątku, które narodziło się w stajence betlejemskiej?

Narodzenie dziecka – to wielka nadzieja dla rodziców. Narodzenie Chrystusa – to wielka nadzieja dla całej ludzkości.

Matko Boża z Betlejemu
nad Dzieciątkiem pochylona,
każde dziecko polskiej ziemi
w swe matczyne weź ramiona.
Ks. Józef Majkowski SJ

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA CZWARTA (RADOSNA) – OFIAROWANIE PANA JEZUSA

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.
(Łk 2, 22-23)

Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: “Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.
(Łk 2, 34-35)

Przepis Prawa zawarty w Księdze Wyjścia (13, 2.12.15) nawiązywał do wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. Odtąd jako wyraz wdzięczności za doznane dobrodziejstwo, Izraelici mieli obowiązek ofiarowywać pierworodne dzieci płci męskiej Panu.

W czasie ceremonii ofiarowania, starzec Symeon wypowiada o Jezusie znamienne słowa: “Znak, któremu sprzeciwiać się będą“. Wobec osoby Jezusa nie można przejść obojętnie. Trzeba zająć wobec Niego zdecydowaną postawę. Jedna kategoria ludzi akceptuje Jezusa i Jego Ewangelię, druga kategoria ją odrzuca. W zależności od zajętego stanowiska, dla jednych Jezus jest “na powstanie”, dla drugich “na upadek”. Do której kategorii ludzi należę?

Julian Tuwim pisał:

Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
Jeszcze do Ciebie powrócę,
Chrystusie…

Dlaczego “kiedyś”, a nie teraz, od zaraz?

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIĄTA (RADOSNA) – ZNALEZIENIE PANA JEZUSA

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święta Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania… Matka rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to uczynił?»… Lecz On im odpowiedział: “Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”… Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.
(Łk 2, 41-51)

Są w życiu ludzkim sprawy ważne i mniej ważne. Istnieje hierarchia wartości i obowiązków. Pierwsze miejsce winien koniecznie zajmować Bóg. Każdy człowiek na swój sposób ma być obecny w tym, co należy do Ojca Niebieskiego. Jak więc wygląda mój osobisty kontakt z Bogiem? Moja codzienna modlitwa? Moja niedzielna Msza święta? Moje życie w świetle Bożych Przykazań? Czy to się u mnie liczy, czy też zostało zepchnięte na drugi plan?

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIERWSZA (ŚWIATŁA) – CHRZEST PANA JEZUSA W JORDANIE

Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: “Pozwół teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A glos z nieba mówił: “Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.
(Mt 3, 13-17)

Niewinny Jezus przyjmuje oczyszczający chrzest, jak jeden z grzeszników. W ten sposób objawia już na początku swej publicznej działalności, że przychodzi do grzeszników, że ich los nie jest Mu obojętny. Bóg Ojciec wskazuje na Niego jako na Tego, w którym ‘ma upodobanie’, zapraszając również nas do wspólmiłowania z Nim Jego Syna.

Panie Jezu, Ty umiłowałeś mnie ponad wszystko, przychodzisz do mnie słabego i upadającego, dla mnie czynisz siebie “grzechem”, bym w Tobie stał się sprawiedliwością Bożą.

Maryjo, Matko Syna umiłowanego, wypraszaj mi laskę miłości do Twego Syna; niech i dla mnie stanie się On “Umiłowanym, w którym mam upodobanie”.

Tajemnicą światła jest przede wszystkim chrzest w Jordanie. Tutaj, gdy Jezus schodzi do wody – jako niewinny, który czyni siebie ‘grzechem’ za nas – otwierają się niebiosa i głos Ojca ogłasza Go Synem umiłowanym, a Duch Święty zstępuje na Niego, by powołać Go do przyszłej misji.

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA DRUGA (ŚWIATŁA) – PIERWSZY CUD W KANIE GALILEJSKIEJ

Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: “Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: “Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?” Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: “Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzeki do nich Jezus: “Napełnijcie stągwie wodą!” I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: “Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!” Oni zaś zanieśli.
(J 2, 2-8)

Cud w Kanie Galilejskiej jest pierwszym objawieniem Chrystusowej wszechmocy. Od tego momentu liczne znaki będą potwierdzały Jego naukę, żeby “uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. Ta tajemnica ukazuje nam również Maryję, która jest dla nas Pośredniczką Bożych łask. Jak w Kanie, nie są Jej obce nasze troski i kłopoty

Panie Jezu, Ty każdego dnia objawiasz swoją chwałę w moim życiu poprzez różne znaki, Ty jesteś wzorem pełnienia woli Ojca i całkowitego powierzenia siebie Ojcu.

Maryjo, Twoim fiat ucz mnie, jak szukać woli mego Zbawiciela i być jej posłusznym.

Tajemnicą światła jest początek znaków w Kanie, gdy Chrystus, przemieniając wodę w wino, dzięki interwencji Maryi, pierwszej z wierzących, otwiera serca uczniów na wiarę.

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA TRZECIA (ŚWIATŁA) – GŁOSZENIE NAUKI O KRÓLESTWIE BOŻYM

Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.
(Mt 9, 35)

Podobne jest Królestwo Boże do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.
(Mt 13,45-46)

Działalność Jezusa była ziarnem i zaczynem Królestwa Bożego, tej perły, za którą oddal wszystko, również swoje życie. Jezus nieustannie zaprasza ludzi do Bożego Królestwa prawdy i życia, świętości i laski, sprawiedliwości, miłości i pokoju. Królestwo to posiądą ludzie ośmiu błogosławieństw: ubodzy w duchu, ci, którzy się smucą, cisi, łaknący i pragnący sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, wprowadzający pokój, cierpiący prześladowania dla sprawiedliwości.

Panie Jezu, Ty pragniesz, żebym był razem z Tobą. Ty torujesz mi drogę i otwierasz bramy Królestwa Bożego.

Maryjo, uproś mi łaskę zaufania Bożemu przewodnictwu w radościach i smutkach, w zwycięstwach i porażkach, ucz mnie sprzedawać wszystko, bym mógł iść każdego dnia za Chrystusem.

“Każde dziecko przynosi ze sobą wieść, że Bóg nie zniechęcił się jeszcze do człowieka” – zauważył trafnie Rabindranath Tagore. Jeżeli tak mówi się o ludzkim dziecku, to cóż dopiero powiedzieć o tym Dzieciątku, które narodziło się w stajence betlejemskiej?

Narodzenie dziecka – to wielka nadzieja dla rodziców. Narodzenie Chrystusa – to wielka nadzieja dla całej ludzkości.

Tajemnicą światła jest nauczanie Jezusa, w czasie którego głosi On nadejście Królestwa Bożego i wzywa do nawrócenia, odpuszczając grzechy tym, którzy zbliżali się do Niego z ufnością, dając początek tajemnicy miłosierdzia, którą On sam będzie realizował aż do skończenia świata, szczególnie poprzez powierzony Kościołowi Sakrament Pojednania.

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA CZWARTA (ŚWIATŁA) – PRZEMIENIENIE NA GÓRZE TABOR

Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: “Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: “To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!”
(Mt 17, 1-5)

Na górze Tabor Jezus ukazuje swe Boskie Oblicze pełne blasku. On jest światłością świata, światłem dla mnie i mego życia. Rozświetlone Oblicze Chrystusa umacnia wiarę Apostołów, przygotowuje ich do przeżycia Jego męki i śmierci.

Panie Jezu, Twoje Boskie Oblicze jaśnieje niezmierzonym blaskiem miłości miłosiernej, którą obejmujesz każdego grzesznika.

Maryjo, wyjednaj mi laskę wiary w przebaczającą miłość Boga, by moje serce otworzyło się na promienie Jego miłosierdzia.

Tajemnicą światła w pełnym tego słowa znaczeniu jest dałej przemienienie, które według tradycji miało miejsce na górze Tabor. Chwała Bóstwa rozświetla oblicze Chrystusa, kiedy Ojciec uznaje Go wobec porwanych zachwytem Apostołów, wzywa ich, aby Go słuchali i przygotowuje do przeżycia z Nim bolesnego momentu męki, aby doszli z Nim do radości zmartwychwstania i do życia przemienionego przez Ducha Świętego.

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIĄTA (ŚWIATŁA) – USTANOWIENIE EUCHARYSTII

A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: “Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje”. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: “Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego”.
(Łk 2, 41-51)

Podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus ustanawia Eucharystię. Z miiości do człowieka nie tylko oddaje swoje życie za nas na krzyżu, lecz pragnie też przychodzić do nas każdego dnia w Eucharystii. Chrystus pragnie, byśmy, spożywając Jego Ciało i pijąc Jego Krew, trwali w Nim, a On w nas (J 6,56).

Panie Jezu, Ty jesteś ponad wiekami, a jednak przychodzisz do mnie tu i teraz, dziś; w Eucharystii dajesz mi siebie jako pokarm, bym tak umocniony mógł podążać za Tobą.

Maryjo, wypraszaj mi dar głębokiego przeżywania misterium Krwi i Ciała Twego Syna, który z miłości do mnie ofiarował samego siebie na krzyżu.

Tajemnicą światła jest ustanowienie Eucharystii, w której Chrystus ze swym Ciałem i Krwią pod postaciami chleba i wina staje się pokarmem, dając ‘aż do końca’ świadectwo swej miłości do ludzi, dla których zbawienia złoży siebie samego w ofierze.

Św. Jan Paweł II

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIERWSZA (BOLESNA) – MODLITWA W OGRÓJCU

Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną. Towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: “Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: “Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!”. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię.
(Łk 22, 39-44)

W obliczu cierpienia czasem rodzi się w człowieku bunt. Wtedy odrzuca się cierpienie, jako największe zio. Chrystus tego nie uczynił, choć prosii pokornie Ojca o oddalenie kielicha goryczy, dodając “jeśli chcesz”. A Ojciec chciał, aby Syn wypił go do dna. Ta akceptacja cierpienia przez Syna Bożego przyniosła światu odkupienie.

Zbawienie świata, poszczególnych ludzi, trwa nadal. Człowiek uczestnicząc w cierpieniu dokłada swoją cegiełkę do wielkiego dzieła zapoczątkowanego przez Chrystusa. Potwierdza to św. Paweł, gdy mówi:

“Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół”

(Kol 1,24).

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA DRUGA (BOLESNA) – BICZOWANIE PANA JEZUSA

Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować.
(J 19, 1)

W pretorium Piłata odbył się najdziwniejszy proces, jaki zna historia. Człowiek sądził Boga. Człowiek postawił obok Boga złoczyńcę – Barabasza i kazał ludziom wybierać. Ludzie wybrali złoczyńcę. Piłat nie wiedział, co zrobić z Jezusem.

Wprawdzie oświadczał, że “żadnej winy w Nim nie znajduje” (J 19,4), a jednak pod wpływem szantażu i własnej chwiejności zdecydował się poddać Jezusa okrutnej kaźni. Relacja Ewangelisty jest niezwykle krótka: “Kazał Go ubiczować“, ale ileż kryje ona przerażającej treści. Kaźń biczowania nazywano “w pół drogi do śmierci”. O ile prawo żydowskie określało górną granice uderzeń: “Otrzyma nie więcej niż czterdzieści uderzeń” (Pwt 25,3), o tyle prawo rzymskie nie znało żadnych ograniczeń. A Jezus był przecież biczowany przez Rzymian.

Na podstawie śladów utrwalonych na całunie turyńskim obliczono, że Chrystus otrzymał około dziewięćdziesięciu podwójnych lub potrójnych uderzeń. Spełniły się słowa proroka Izajasza: “Poddałem grzbiet mój bijącym” (Iz 50,6).

Pytamy, dlaczego tak się stało? I nie znajdujemy pełnej odpowiedzi. Z jednej strony stykamy się z tajemnicą ludzkiej nieprawości, z drugiej – z wielkim misterium Bożych zamiarów. Jedno jest pewne, odkupienie dokonywało się za cenę krwi.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA TRZECIA (BOLESNA) – CIERNIEM UKORONOWANIE

Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z Jego szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: “Witaj, królu żydowski!” Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie.
(Mt 27, 27-30)

W czasie przesłuchania Piłat zadał Chrystusowi pytanie: “Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?” (J 18,33). Oskarżony potwierdził: “Tak, jestem królem” (J 18,37). Żołnierze rzymscy postanowili wyśmiać królewską godność Chrystusa. Żainscenizowali więc “koronację”. Szybko znaleźli potrzebne rekwizyty: płaszcz koronacyjny – purpurowy łachman, berło – trzcinę i koronę uplecioną z cierni.

Wyrazem największej pogardy jest napluć komuś w twarz. W pretorium Piłata człowiek napluł w twarz Bogu. Chrystus przyjął tę obelgę w głębokim milczeniu.

Mogło się wydawać, że widok tak sponiewieranego Człowieka poruszy najzagorzalszych wrogów. “Oto człowiek” – odezwał się Piłat do tłumu (J 19,5). W odpowiedzi usłyszał złowieszczy okrzyk: “Ukrzyżuj Go!

Piłat skapitulował. Po chwili ogłosił wyrok śmierci. Człowiek skazał na śmierć Boga! Historia się powtarza. Dziś także człowiek skazuje Boga na śmierć, ilekroć dopuszcza się grzechu.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA CZWARTA (BOLESNA) – DROGA KRZYŻOWA PANA JEZUSA

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.
(Mk 15,20)

Po wydaniu formalnego wyroku śmierci na Chrystusa, Piłat nie troszczył się więcej o Niego. Skazaniec przechodził pod władzę setnika. W pretonum uformował się pochód na miejsce stracenia. Według zwyczaju rzymskiego, pochód otwierał woźny, który ogłaszał ludowi winę. pochodzenie i zbrodnie skazańców. Za nim szli przedstawiciele Sanhedrynu, potem Jezus z krzyżem między dwoma skazańcami, obok nich czterech żołnierzy – katów. Pochód zamykało stu żołnierzy pod wodzą setnika, który w takiej sytuacji określany był jako exactormortis – wykonawca śmierci.

Kaźń krzyżowa była karą odstraszającą. Dlatego Rzymianie prowadzili skazańców przez najludniejsze ulice miasta, we własnym odzieniu, by ludzie dowiedzieli się o egzekucji i rozpoznali skazanego. Wśród morza nienawiści Chrystus dostrzega jednak kilka życzliwych osób. To niewiasty jerozolimskie. Pociesza je, ale równocześnie przestrzega: “Nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nas sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23,28) – “Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, to cóż się stanie z suchym?” (Łk 23,31).

Bez względu na to, za jakie drzewo siebie uważam, jest powód, abym nad sobą zapłakał.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIĄTA (BOLESNA) – UKRZYŻOWANIE PANA JEZUSA

Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: “To jest Jezus, Król Żydowski”.
(Mt 27, 33-37)

Nazywano Go Nauczycielem i Panem (J 13,13). Pozostał nim do ostatniego tchnienia. Nawet z takiej katedry, jaką był krzyż przemawiał:

“Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”
(Łk 23,34),

“Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze mną będziesz w raju”
(Łk 23,43),

“Niewiasto, oto syn Twój… Oto Matka twoja”
(J 19, 26-27),

“Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”
(Mt 27,46),

“Pragnę”
(J 19,28),

“Wykonało się!”
(J 19,30),

“Ojcze, w ręce Twoje powierzam ducha mojego.”
(Łk 23,46).

Zawisł między niebem a ziemią.

A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32). Aby być przyciągniętym przez Chrystusa, trzeba się do Niego zwrócić, tak jak to uczynił dobry Łotr: “Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23,42). Odpowiedź Jezusa była natychmiastowa: “Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43).

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIERWSZA (CHWALEBA) – ZMARTWYCHWSTANIE

Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odwalił kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szaty jego białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i podrętwieli jak umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: “Wy się nie bójcie! Bo wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczycie miejsce, gdzie leżał”.
(Mt 28, 1-7)

Stalą się rzecz, po ludzku sądząc, nieprawdopodobna. Umarły powstał z grobu! O ile na zwykłych ludzkich mogiłach widnieją napisy: “Tu spoczywa ten czy ów”, o tyle na mogile Chrystusa trzeba by umieścić napis: “Zmartwychwstał”. Pusty grób Chrystusa jest ostatecznym argumentem prawdziwości Jego posłannictwa:

“Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara… Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli”

(1 Kor 15, 17-20)

Grób nie jest kresem ludzkiej egzystencji. W prefacji o zmarłych Kościół wciąż przypomina: “W Nim to zabłysła dla nas nadzieja chwalebnego zmartwychwstania i choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, znajdujemy pociechę przyszłej nieśmiertelności, albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie”.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA DRUGA (CHWALEBNA) – WNIEBOWSTĄPIENIE

Podczas wspólnego posiłku kazał im [Apostołom] nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca… Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.
(Dz 1, 4-9)

Przyniósł światu Dobrą Nowinę o zbawieniu, przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie dokonał odkupienia ludzkości. Założył Kościół, aby móc kontynuować rozpoczęte dzieło. Teraz może już odejść do Ojca. Daje więc swoim wybranym ostatnie polecenia:

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

(Mt 28, 19-20)

Teraz, gdy stanął przed Ojcem, mógł Mu złożyć uroczysty raport:

Ja Ciebie uwielbiłem na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie, zanim świat powstał.

(J 17, 4-5)

“Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”

(Dz 1,11)

“Przyjdź, Panie Jezu!”

(Ap 22,20)

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA TRZECIA (CHWALEBNA) – ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle spadł z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch Święty pozwalał mówić.
(Dz 2, 1-4)

Zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym” (Dz 1,5), obiecał Apostołom Jezus. I stało się. Nastąpił doniosły akt Wielkiego Bierzmowania, które spowodowało zasadniczą zmianę w postawie Apostołów. Nie zamykają się już więcej w Wieczerniku, ale śmiało wychodzą na ulice Jerozolimy i głoszą odważnie Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Od tej chwili nie powstrzyma ich już nic: ani groźby, ani zakazy, ani prześladowania, ani więzienie, ani śmierć. Mają zawsze jedną odpowiedź: “Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi… Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście przybiwszy do krzyża… Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego udzielił tym, którzy są Mu posłuszni” (Dz 5, 29-32).

Dzień zesłania Ducha Świętego to dzień narodzin Kościoła. O ile w ciągu trzech lat publicznej działalności Chrystus kształtował powoli ciało Kościoła, o tyle dzień Pięćdziesiąty tchnął w niego ożywczego Ducha. Od tego dnia rozpoczęta się nowa era w dziejach ludu Bożego.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA CZWARTA (CHWALEBNA) – WNIEBOWZIĘCIE NMP

Maryja została wzięta do nieba: radują się zastępy Aniołów. Ona pierwsza osiągnęła zbawienie i stała się wizerunkiem Kościoła w chwale, a dla pielgrzymującego ludu znakiem nadziei i pociechy.

1 listopada 1950 roku Ojciec Św. Pius XII ogłosił dogmat o Wniebowzięciu NMP. Dokument papieski nosi tytuł: Munificentissimus Deus (Najhojniejszy Bóg). W swej najistotniejszej części zawiera słowa: “Ogłaszamy, orzekamy i określamy jako prawdę objawioną przez Boga. że Niepokalana Bogarodzica. zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu ziemskiego życia została wzięta z duszą i ciałem do chwały niebieskiej“.

W uzasadnieniu swej decyzji Pius XII powiedział: “Maryja, dzięki osobliwemu przywilejowi Niepokalanego swego poczęcia zwyciężyła grzech i dlatego nie była podległą owemu prawu pozostawania w stanie rozkładu grobowego i nie miata powinności wyczekiwania na odkupienie swego ciała aż do końca czasów“. Wiara w prawdę o Wniebowzięciu NMP trwała w Kościele przez całe stulecia. Stała się jednak niepodważalną, gdy Namiestnik Chrystusa podał ją w uroczystej formie do wierzenia.

Do Maryi stosuje Kościół słowa wypowiedziane przez Ozjasza do mężnej Judyty, która zwyciężyła Holofernesa: “Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi… Niech to sprawi tobie Bóg, abyś była wywyższona na wieki i ubogacona w dobra, bo nie szczędziłaś swego życia…” A cały naród odpowiedział: “Niech tak będzie, niech tak będzie!” (Jdt 13, 18-20). My także powtarzamy każdego dnia: “Błogosławionaś Ty między niewiastami“.

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.

 

TAJEMNICA PIĄTA (CHWALEBNA) – UKORONOWANIE

Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
(Ap 12, 1)

Apokaliptyczny obraz naszkicowany przez św. Jana doskonale pasuje do postaci Maryi – Matki Chrystusa, która podobnie jak Jej Syn została uwielbiona przez Ojca Niebieskiego.

Św. Piotr Apostoł napisał w swoim Liście:

“Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym daje łaskę. Upokorzcie się więc pod mocną ręką Boga, aby was wywyższył w stosownej chwili”

(1 P 5, 5-6)

Maryja określiła siebie w Nazarecie jako pokorną służebnicę Pańską. Przyjęła propozycję Boga towarzyszenia Jezusowi od żłobka aż po grób. Przyjęła na siebie rolę nie tylko matki-karmicielki, ale też matki, której serce przeszywał miecz boleści. Trudno sobie wyobrazić doskonalszą współpracę człowieka z Bogiem.

Bóg nie da się prześcignąć w swej szczodrobliwości, dlatego możemy słusznie przyjąć, że ukazał Maryję całemu niebu i uwieńczył należną Jej chwałą.

“Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”

(1 Kor 2,9)

Te wielkie rzeczy stały się udziałem Maryi, która jak nikt inny umiłowała Boga. Dlatego:

“Błogosławioną nazywają Ją wszystkie narody”

(Łk 1,48)

1 x “Ojcze nasz…”,
10 x “Zdrowaś Maryjo…”,
1 x “Chwała Ojcu…”.